Hradec Kralove…

Jakiś czas temu celem naszego wyjazdu weekendowego były Czechy (tak, znowu??), a w poszukiwaniu nowych miejscowości, w których nas jeszcze nie było trafiliśmy do Hradec Kralove… miasto u zbiegu rzek Orlicy i Łaby, które jest stolicą kraju hradeckiego. Piąte co do wielkości miasto Czech i leży tylko 50km od granicy z Polską. To naprawdę piękne miejsce i na pewno sprawdzi się na wyjazd weekendowy albo jako miejsce przystankowe w czasie dłuższej podróży. Był czerwiec, więc nie narzekaliśmy na nadmiar turystów, urzekły mnie bardzo zadbane bulwary nad Łabą, po których można było spacerować. Wzdłuż bulwaru usytuowanych jest wiele punktów gastronomicznych, w który przy kuflu dobrego czeskiego piwa, można miło spędzić czas.

Nocleg spędziliśmy w świetnym hotelu (Grand Hotel) w samym centrum z bezpiecznym zamykanym parkingiem w podwórzu (a wiadomo, że to zawsze priorytet!). https://www.grandhk.cz Oczywiście polecamy miejscówkę i podejrzewam, że sami jeszcze skorzystamy…

W samym sercu Hradec Kralove znajduje się tzw Duży Rynek z Białą Wieżą, w sąsiedztwie której stoi katedra Ducha św. Dużą część rynku stanowi parking, a wzdłuż kamienic ciągną się knajpki, kafejki i restauracje, w których było gwarno do późnych godzin wieczornych, a jedzenie i piwko były oczywiście przepyszne.

W niedzielę rano po pysznym hotelowym śniadanku udaliśmy się w kierunku Kudowy Zdrój. W samej Kudowie byliśmy już w zeszłym roku, tym razem już tylko przejazdem…

Jadąc przez Kudowę Zdrój nie sposób było oczywiście nie zahaczyć ponownie o tzw. Drogę 100 Zakrętów, o której więcej pisałam właśnie w powyżej przypomnianej relacji. Na ostatnim wyjeździe „zaliczyliśmy” Przełęcz Walimską, tym razem pokierowaliśmy się na Przełęcz Woliborską… położona jest na wysokości 711 m n.p.m. w Sudetach Środkowych, w Górach Sowich. Przez przełęcz prowadzi z wieloma ostrymi zakrętami droga wojewódzka nr 384 łącząca Nową Rudę z Bielawą. Droga ta w okresie zimowym jest niebezpieczna i podobno często nieprzejezdna.

W trasie zaliczyliśmy oczywiście również Leśny Przystanek z tradycyjnie już zaparzaną w kawiarce kawką… Pogoda dopisała, żadnych niemiłych niespodzianek… wyjazd można zapisać we wspomnieniach i planować kolejne…

LwG