Piękna październikowa sobota…

… po ostatnim przelotnym romansie z Africą Twin wróciłam z uśmiechem do mojego NC750x, a on na szczęście nie obraził się na mnie. Wypad w ten weekend był w naszych głowach od paru dni, bo prognoza pogody była bardzo optymistyczna …

… planowaliśmy wyjechać wcześnie rano, ale jak to często bywa życie zweryfikowało nasz plan… Krzysiu musiał się zająć innymi nieprzewidzianymi obowiązkami… ja w tym czasie dopieściłam nasze motocykle (kąpiel, masaże i takie tam… ha,ha,ha) no i wyjechaliśmy dopiero popołudniu…

zapraszam na relację z naszego krótkiego wypadu:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *